Chennai by tuk tuk

IMG_2615nowyIMG_2572cccccccIMG_2557vvvvvvvvvIMG_2552vvvvvvvIMG_2549vvvvvvvvIMG_2559ccccccccccc
IMG_2582vvvvvIMG_2536vvvvvvvvvIMG_2489ccccccccIMG_2482nowy

 

W Chennai wybrałam się 2 razy do kina. Pierwszy film Fast and Furious 7 podobał mi się znacznie bardziej niż się spodziewałam. Kino było w centrum handlowym i poszłam na seans przed weekendem. Centrum handlowe to doświadczenie zupełnie inne niż w Europie. Przed wejściem do środka każdy jest sprawdzany łącznie z bagażem. Zazwyczaj mam w plecaku aparat i jestem pouczana, że mogę robić sobie selfie ale nie można fotografować obiektu:) W środku mało ludzi, komfortowa temperatura i sklepy z zaporowymi dla większości mieszkańców Indii cenami. Przed wejściem do kina kolejna kontrola i baterię z aparatu muszę oddać 🙂 Będzie do odbioru po filmie. Film – kino akcji, ale bardzo cieszyłam się, że go obejrzałam. Ta część zadedykowana tragicznie zmarłemu Paulowi Walkerowi Miła odmiana od spędzania 23 godzin dziennie w łóżku.

Na drugi film wybrałam się w sobotę i okazało się, że bilety do kina sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Był bardzo mały wybór filmów angielskojęzycznych a filmy indyjskie nie mają napisów. Wybrałam więc film Piku w oryginale. Kino znajdowało się na dole jakiegoś budynku. Kupiłam chyba jeden z ostatnich biletów, bo siedziałam w ostatnim rzędzie. Sala pełna. Część ludzi przyszła z małymi dziećmi a nawet niemowlętami. Dzieci w trakcie filmu płakały albo gadały i nikt nie zwracał na to uwagi. Podczas całego seansu dużo ludzi wchodziło i wychodziło z sali świecąc sobie telefonami. Z obu moich stron siedzieli młodzi mężczyźni. Jeden z nich przed filmem pytał mnie czy znam hindi 🙂 i częstował popcornem. Każdy z 4 siedzących koło mnie facetów odbierał telefon w trakcie filmu i bez ściszania głosu prowadził rozmowy. Podobnie jak wiele innych osób w kinie. Co do filmu to pomimo braku znajomości hindi wydaje mi się, że zrozumiałam większość 🙂 Główna bohaterka o imieniu Piku jest dziewczyną przed 30tką, z zamożnego domu, mającą dobrą pracę architektką. Jej ojciec jest starym, gderającym hipochondrykiem. Ciągle wzywa lekarza i szantażuję Piku, że zaraz umrze. Dzwoni do niej w czasie jej pierwszej randki z nowo poznanym facetem i opowiada o swoim stolcu. Gdy ona dopytuje o szczegóły po minie faceta widać, że więcej już do niej nie zadzwoni 🙂 Film jest zabawny. Można przy okazji zobaczyć mały kawałek Indii. Samochodowa podróż bohaterów z Delhi do Kalkuty wygląda jednak nierealnie ze względu na świetną autostradę, mały ruch na drodze i standard jazdy 🙂 Film był też wyświetlany w polskich kinach. Polecam.

Ostatniego dnia w Chennai chciałam jeszcze raz obejrzeć Fast and Furious ale bilety do kina znikały minuta po minucie a z nieznanych mi przyczyn nie mogłam zapłacić za bilet on line. W końcu wszystkie bilety na ten film zostały sprzedane. Zamiast kina postanowiłam zafundować sobie luksusowe pożegnanie z miastem. Umówiłam się z kierowcą tuk tuka na dwugodzinny objazd po Chennai. To miasto nie zrobiło na mnie najlepszego wrażenia za pierwszym razem, a za drugim choroba uziemiła mnie w pokoju. Umówiłam się z kierowcą o 17 tej, bo chciałam część tej przejażdżki odbyć po zachodzie słońca (około 18.30). Tym razem miasto naprawdę mi się spodobało. Kierowca mówił dość dobrze po angielsku, opowiadał mi o mijanych miejscach, historii, polityce. Zatrzymywaliśmy się wiele razy na robienie zdjęć i picie chai. Chyba z góry założył, że jestem chrześcijanką, więc pokazał mi wiele kościołów. To była niedziela, zapadł już zmrok, kościoły były pełne ludzi, rozświetlone, takie bardzo żywe. W niektórych pięknie śpiewały chóry. Coś, czego nie przypominam sobie z dawnych czasów przymusowych wizyt w kościele w Polsce.

Tak mi się to podobało, że przedłużyłam wycieczkę o godzinę. Może to melancholia z powodu nie planowanego wyjazdu, ale miasto wydało mi się magiczne 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s