Dubrovnik 2

5P95z3OMYWZzQzwJiX

rpzoUSGDvaaERFlsKX

kYkFUYaWhSrk2E0S2X

USWRYVQPQkfKSYk5FX

BILEGohPwXJHb0KBGX

1zQouoC4ReJvilLslX

WqaDLPV39rSSRiuOcX

ziA42Nco5GXSbKgz3X

7iLIJXZh7tFuqwuaaX

BYlWkb9p9faJJ5a3oX

 LehL80BZElOLPrDYbX

 0I8BJ3NwQsPgyadCsX

rwp0dwyHOlVOVQa8FX

UkuvxoNfJS8Tlh1b0X

vcqCKtBOIbKRqviXBX

66dTauOYU4C3iU11zX

fcM2RpBRx0RH3Ea31X

fVuSlgSIFPzLkBqcLX

bUo9YilwRIEqLbMrcX

kafC7tZqdDZHu6uppX

hMZAbp2FAy804eovNX 

Eq0frO1C0cnyhdn0hX

ecTDHt58lHtu89MLvX

ddNvlw0s208kDxhh1X

qIw8anSQWB9NuW6TQX

hY6bnDno246Ghq6emX

NwfHPZmY0VrtUBLXwX

k05kkuPaH5UXjfDZNX

bif7pFKmiiKUxfpeiX

MhOLf4c8kMwH66gotX

lkHadpO5d6dtWCVYNX

 6VsUTOBf6lbAu3aTTX

 R50gNgcvOfOS2N6kaX

 KfOnsQYsniLRhdwGJX

d8bbna9tBoahR2cWeX 

K9JE15Elskq84b3y1X

D4LvibatpLzaXTjWmX

DV8YfrEt7eaxI8dbhX

NdB99xMYj6JLBqnbKX

jbJoMO5qds3vrHxwUX

HYJD6n4XX7aiaooNiX

uyMZbPZMC5A3GpO71X

430DgCvztkbGLbH7jX

pr4I8bWZt3bKyFrvaX

Kxb9BtrcF1HmOdPm6X

nVFmZXNVxQMyn68OMX

CmSaJIaISOPXrHoCfX

8ZnRaGHKq81zFYecYX

M8OLe6ihKnMJgmnH6X

IM160foJHEfqvmOhhX

D47tqLC8C1chxtx2CX

NRxBWb6Ntqvemi2XLX

YPjkqmNbyb8Kv6VqNX

UnSY1hGxoI8SaUKSWX

xbJQNXs719clRj2bXX

wRxopQA7kYbwUbzIJX

 br4vrc1twYUheLBUwX

BkKOgp5B8js8G8NzFX 

NAd6sFaSsF4UVvCbDX

Do Dubrownika jadę autobusem ze Splitu. Nie dość dobrze patrzyłam na mapę, bo jestem zdziwiona, że przejeżdżamy przez Bośnię i Hercegowinę. Te kilka kilometrów, całkiem blisko od Dubrownika, to całe wybrzeże Bośni i Hercegowiny i dostęp do morza. Kierowca autobusu zatrzymuje się na obiad. Ja w dużym sklepie kupuję czekoladę, a potem piwo w knajpce. Płacić można w wielu walutach. Do Dubrownika docieram już po zmroku. Mój hostel jest 20 minut na piechotę od dworca autobusowego. Gdy kilka dni wcześniej szukam noclegu czytam czyjś komentarz, że trzeba sprzedać nerkę by mieć dobre zakwaterowanie w tym mieście. Ja swojej nie sprzedaję, ale tanio (nawet w hostelu) nie jest. Z hostelu mam 20 minut do starego miasta, co jak czytam w necie jest ”daleko” i trzeba ten dystans jechać autobusem.

Stare miasto jest cudne. Pełne wąskich uliczek i uroczych zaułków. Pałac Rektora, jest zamknięty przez cały czas, który spędzam w mieście. Dlatego (z płatnych atrakcji) decyduję się tylko na spacer po murach miejskich. Jest bardzo gorąco, widoki wspaniałe, na czerwone dachówki dachów, stare domy, morze. Jest początek czerwca (wiem, zaległości skandaliczne), temperatury przekraczają 30 stopni i wszędzie jest dużo turystów.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s