Unawantuna

IMG_1252

IMG_1159
IMG_1168
IMG_1199IMG_1165
IMG_11801
IMG_1197IMG_11301IMG_11951
IMG_11041

IMG_12393

IMG_1203nowy1IMG_11461nowy1

Unawatuna to mała nadmorska turystyczna miejscowość na południu Sri Lanki. Poza plażą z niezliczonymi hotelami i restauracjami jest tu kilka świątyń i w niedalekiej odległości znajduje się Jungle Beach. Ciche miejsce pod palmami przy małej zatoczce. Prawie nie ma fal. Na plaży jest jedna restauracja z nienachalną obsługą.

Unawatuna została bardzo zniszczona przez tsunami w 2004 roku. Przy odbudowie część hoteli i restauracji przysunęła się bliżej morza budując na plaży bardzo blisko wody. Część z budynków została przez to rozebrana.

Unawantuna jest doskonałym miejscem do obserwowania wschodów i zachodów słońca.

Ja zatrzymałam się w cichym guesthouse. Wieczorem siedzę na balkonie i obserwuję jak zapada zmrok. Słychać głośne kumkanie żab i muzykę trzmieli. Świetliki latają na tle ginących w mroku palm. Jem arbuza, sok cieknie mi po rękach i jest bosko.

W nocy ktoś krzyczy przez moje okno: Agnieszka, masz papierosy? To zniemczali Polacy albo Polscy nowi Niemcy którzy zajmują pokój obok. Nie mam na imię Agnieszka i nie przedstawialiśmy się sobie. Na potrzeby tego posta będę ich nazywać więc Helmutami. Nie reaguję na to dopóki któryś z nich nie krzyczy o powodzi. Wstaję i wychodzę na wspólny balkon. Rzeczywiście, cały ogród jest zalany wodą. Deszcz pada bez przerwy od kilku godzin. Helmuty dopiero wróciły w stanie mocno wskazującym. Wody jest tyle, że prawie wlewa się do mieszkania właścicieli na pierwszym piętrze. Wrzaski Helmutów obudziły chłopaka z Francji który zajmuje pokój obok. Jeden z Helmutów pyta czy on albo jego dziewczyna mają papierosy. Francuz nie pali, a jego paląca dziewczyna śpi. Helmut pyta czy Francuz może ją obudzić i wziąć od niej papierosy.

Nie dostawszy papierosów pyta mnie czy mam wodę do picia. Mam, ale nie mogę się zmusić do pozwolenia mu pić z mojej butelki. Stoimy na otwartym balkonie a i tak robi mi się niedobrze od alkoholowego odoru który on rozsiewa.

Jest późno, a raczej wcześnie więc mówię dobranoc i zamykam się w pokoju. Po chwili Helmut puka i pyta czy w związku z tym, że mam podwójne łóżko to czy może spać u mnie bo on z dwoma innymi kolegami wynajęli podwójny pokój i będzie im niewygodnie. No comments.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s